Wypowiadanie zdecydowanych opinii i stanowczych ocen w obszarze malarstwa jest zajęciem co najmniej nierozsądnym. Może nawet niebezpiecznym. Byłoby zatem wskazane, by uwagi w rodzaju „ciekawe”, „intrygujące” czy „okropne” poprzedzać słowami „moim zdaniem”. Wydaje się to uczciwym podejściem. Moim zdaniem, oczywiście!
Beztroską radość malowania odnalazłem w chwili, gdy porzuciłem presję zdefiniowania siebie i własnego stylu. Dla jednych szybko wyłania się charakterystyczny język malarski. Dla innych stylem okazuje się samo poszukiwanie – nieustanny ruch, eksperymentowanie i zmiana. Czy to najważniejsze? Nie jestem pewien.
Trochę czasu zajęło mi odróżnienie „uczenia się od innych” od „naśladowania”. Granica między nimi bywa delikatna jak mgła.
W moich pracach interesuje mnie przede wszystkim to, co nieoczywiste. Lubię obrazy wielowarstwowe – nie w znaczeniu kolejnych warstw farby, lecz znaczeń, emocji i możliwych interpretacji. Fotografia, która przez lata była ważną częścią mojej twórczości, nadal wpływa na sposób, w jaki patrzę na świat, światło, kompozycję i detal. Dziś jednak to właśnie malarstwo daje mi największą przestrzeń do poszukiwania i opowiadania.
A może raczej – do zadawania pytań.
Bo jeśli poprzez swoje obrazy „coś ważnego opowiadam”, robię to częściej pytaniami niż odpowiedziami.
Dlatego, oprócz samych prac, daję Ci również pełną wolność ich interpretacji.
Tworzę zarówno z własnej potrzeby, jak i na zamówienie. Przyjmuję indywidualne zlecenia na prace malarskie – jeśli masz pomysł na obraz, konkretny temat, przestrzeń, dla której ma powstać, albo po prostu chciałbyś mieć pracę stworzoną specjalnie dla Ciebie, zapraszam do kontaktu.
